Remont
Podczas remontu mojego pomieszczenia przed wejściem do domu trzeba było zdemontować schody drewniane. Pomieszczenie to było pomieszczeniem otwartym bez drzwi. Schody zrobione przez mojego tatę i prowadziły nas na strych. Składały się one z dwóch rur o różnych średnicach, kątowników. Rurka o mniejszej średnicy stanowiła środek konstrukcji, na nią nałożone były kawałki rurki o większej średnicy z dospawanymi kątownikami, tak że stanowiły one podstawę stopnia. Każda nałożona rurka ze stopniem w kształcie trójkąta była pod innym kątem tak, że szły jedna za drugą tworząc podstawę schodów. Końcówki tych stopni były skręcone z kątownikami zewnętrznymi, które były złączone od góry obręczą tworząc stabilne, bardzo wygodne w użytkowaniu schody kraków. Były one kręcone. Teraz z uwagi na konieczność odnowienia płytek pod nimi trzeba było je rozebrać na części pierwsze. Nie było innego rozwiązania, bo nie dało ich się wynieść w całości. Bałam się, że nikt później ich nie złoży, ale moje obawy były niesłuszne sama z siostrą je złożyłyśmy. Schody znów stanęły w moim pomieszczeniu, teraz były pomalowane i wyglądały naprawdę ładnie. Nie wyobrażam sobie innego wejścia na górę.
